Menu
Polecamy
Aktualności

Dyżury Koła - zimowa zmiana

Dodano: 04.11.2021 21:06:42

UWAGA !!!

Infromujemy, że z dniem 10.11.2021 r. środowe dyżury skracamy o godzinę.

Będziemy w...

więcej >>

NOWE MIEJSCE ŚRODOWYCH DYŻURÓW

Dodano: 02.08.2021 18:33:03

Członkowie i Sympatycy Koła !!!

Turyści !!!

Informujemy, że zmienia nam się miejsce...

więcej >>

Ostatnie pożegnanie

Dodano: 23.07.2021 21:21:59

ela.jpg

więcej >>

Relacje z wycieczek
<< Lista wszystkich postów

Walentynki w Miedziance - 10 luty 2018

Dodano: 14.02.2018 20:57 Autor - zarząd

Dnia 10 lutego 2018 roku udaliśmy się na pierwszą w tym roku wycieczkę. Tym razem celem naszej wędrówki była Miedzianka (niem. Kupferberg) - miejsowości, która "podobno" zniknęła. Z róźnych źródeł dowiadujemy się, że Miedzianka była górniczą miejscowością, znajdowały się kopalnie, pałac, przepiękny rynek, browar. W roku 1972 Wojewódzka Rada Narodowa wydala decyzję o przesiedleniu ludności w związku zagrożeniem bezpieczeństwa ludnosci zaliczając miejscowość do obszaru szkód górniczych piątej kategorii. Obecnie mieszka w Miedziance 40 osób - to jest mało. Dla porównania - w czasach kiedy funkcjonowały kopalnie mieszkało 3000 osób. Przed II wojną światową - 800 osób.

Ale zanim dotarliśmy do Miedzianki - z Komarna ruszyliśmy na szczyty Barańca i Skopca ( ten drugi zaliczany do odznaki Korony Gór Polski). Po "szybkim zdobyciu szczytów" ruszyliśmy w dalszą drogę w celu poszukiwania jaskiń. Nasza mapa pokazała, że jest ich na tym terenie dosyć sporo. Niestety nie znaleźliśmy żadnej. Obiecaliśmy sobie jednak, że nastęnym razem wybierzemy się na całodzienną wycieczkę w celu poszukiwania tych jaskiń. Po pieszej wycieczce dotarliśmy samochodami do Miedzianki. Koleżanka Regina opowiedziała nam o tej "znikającej" miejscowości. Po zaczerpnięciu  historii udaliśmy się do Browaru Miedzianka, który od 1 maja 2015  serwuje warzone domowymi, starymi metodami i recepturami piwo. Zjedliśmy też bardzo pyszny i bogaty gorący żurek, który wszystkim bardzo smakował. A że były to Turystyczne Walentynki, które stały się tradycją w naszym kole - każdy uczestnik otrzymał na pamiątkę walentynkowy dyplomik a koleżanka Marta - specjalistka od pierników - poczęstowała zrobionymi przez siebie piernikowymi serduszkami przyzdobione słodkim lukrem.

Myślę, że jeszcze tam wrócimy.

Ewa